Dziś będzie troche bardziej refleksyjnie. A powodem moich wczesnoporannych dywagacji jesteście Moje Drogie WY! Już tłumaczę o co chodzi. Kochamy szpilki i tego nam nikt nie odmówi. Często im wyższe, tym lepsze. Wydłużają sylwetkę, nadają smukłośći, lekkości, a przede wszystkim kobiecości. Najchętniej w ogóle byśmy ich nie zdejmowały, chyba, że z obawy o jakiekolwiek zwyrodnienia( choroby), które spacer na dużej wysokości i w dodatku w nadmiarze może spowodować. Niestety biorąc pod uwagę Naszą szarą rzezywistość pojawia się jeszcze jeden, co więcej bardziej dobitny problem- DZIURAWE CHODNIKI.
Nie tylko mój, ale i Wasz problem.
Wielokrotnie widząc nowe czółenka DeeZee na Fb zachwycacie się nimi, wyrażając jednocześnie obawę o stopien łamliwości kończyn dolnych w połączeniu z wszechobecnymi nierównościami chodnikowymi. Jak Nas to boli, jak Nam to doskwiera! Ja wiem, nie powinnam politykować, ale halo! Wypadałoby coś z tym zrobić!
Nie ma się jednak co oszukiwać- jest jak jest! Nikt nie zrozumie naszego wołnia o pomoc, a może raczej o pomste. Niektórzy pomyślą, że są większe problemy niż dziury w chodniku. Są przecież diurawe drogi. A i owszem z nieodpartą pokusą muszę przyznać rację.
Po chodnikach jednak nie chodzą tylko „gwiazdy” w swoich uzbrojonych w niebotyczne wysokości bucikach, ale i osoby starsze, niepełnosprawne czy w końcu małe dzieci, dla których najmniejsza nawet szczelina, może być powodem upadku. I nie żebym ja się jakoś tłumaczyła, ale taka jest prawda.
„Apel chodnikowy” to nie tylko Nasza prośba. To prośba wszystkich zażenowanych. Nam pozostaje wybór. Założyć szpilki ryzykując własne zdrowie, ale prezentując się wybornie czy też wybrać płaskie baletki, jazzówki w celu utrzymania własnego bezpieczeństwa.
Przyznam się Wam, że ja niestety często z powodu dziur wybieram balerniki. A Wy? Jaka jest Wasza postawa? Połączmy nasze zdania i opinie, a może nasze błagania zostaną przez kogoś zauważone? Może ktoś, gdzieś i kiedyś opublikuje nasz Apel… kto wie…

Dodaj komentarz (10) »