MODA

Zimowe refleksje butoholiczki- jak trafiłam na odwyk!

Zima szczególnie ta Polska w połączeniu z wysoką jakością nawierzchni chodnikowych zdecydowanie nie sprzyja noszeniu szpilek w grudniowe czy styczniowe wieczory! Czy rzeczywiście oblodzony bruk przeszkadza nam w pokonywaniu dalekich odległości na obcasie? Jeszcze do niedawna uważałam, ze nic i nikt mi w tym nie przeszkodzi i tak jak latem szpilki są ze mną zawsze, tak i zimą pozostanę im wierna! Niestety po kilku bardzo, ale to bardzo mroźnych zimach i stłuczeniach kości ogonowej(bolesnych!) moje zdanie zmienia się. Owszem dobrze jest, gdy i zimą moja noga wygląda zgrabnie i szczupło, ale gdy temperatura osiąga minus dwadzieścia stopni, a moje kozaczki na szpileczce są tak ocieplane jak letnie bikini, zaczynam z nich rezygnować. Wystarczy 5 minut na takim mrozie, a moje stopy wymagają reanimacji. Teraz moja zimowa szafa to już nie tylko śliczne kozaczki, to także to porządne, nieprzemakające i ocieplane saszki, bo czasem niestey musi jednak być praktycznie i ciepło!

 

Poprzedni post
03/11/2011
Następny post
03/11/2011

37 komentarzy

  • Estercia

    Ojej drugie zdjecie porażka.. widac, że osoba na nim nie ceni w ogóle swojego zdrowia tragedia ;] szpilki owszem są piekne i trudno sie z nimi rozstać ale na codzień w zimowe dni ja wybieram kozaczki na plaskiej podeszwie lub moje ukochane saszki emu bądx river island !! Polecam bo sa wspaniale i tak cieplutkie ze nawet 30 stopniowe mrozy mi nie straszne ;)

  • Ksenia

    Ja dalej walczę z tezą- w zimę powinno ubierać się ocieplane buty. Ale jestem już coraz słabsza ;) Może kiedyś zagoszczą u mnie porządne ocieplane kozaczki.

  • krl32

    Ciepłe butki z futerkiem, polarem, czy innym ociepleniem to podstawa. Zainwestowałam w takie w tamtym roku i nie żałuję !

  • kamiqa

    noi słuszny wybór, ja w zimę tylko oglądam i kolekcjonuje moje cuda zeby pokazać je już wiosną;)

  • Czarna

    Na widok zdjęcia nr 2 zrobiło mi się okropnie zimno ;) sama jestem maniaczką szpilek, ale zimą troszkę z nich rezygnuje, ale nie całkowicie ;)

  • meis

    jak zima w tym roku ma być taka paskudna jak zeszłoroczna to ja inwestuję w nieprzemakalne kaloszki z ocieplanym wkładem. W zeszłym roku ta chlapa zniszczyła mi kozaki, a jak byt raz przemoknie to przemakać będzie już zawsze…

  • Liryczne Tchnienie

    Dokładnie tak jak piszesz, masz (niestety) rację. W tym roku sama zaopatrzyłam się w ciepłe kozaki, do kostki, ale nie mogłam się oprzeć i z płaskimi wygrały te na 10 cm obcasie…. Jedynie co dobre to to, że są mega stabilne… Ale co będzie zimą… Sama się przekonam i podzielę opinią ;)

  • Olcia

    Ja jako stworzenie ciepłolubne w zimie stawiam niestety na suchość i ciepło stopy. Od kilku sezonów nieustannie poszukuję idealnych butów na zimę, jak na razie bezskutecznie.

  • meis

    Olciu ja mam tak samo, większość kozaków poległa przy kontakcie z chlapą…

  • M.

    O jaaa! Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym w zimie wskoczyła w szpilki… :D

  • Katarzyna

    Co za problem iść w ocieplanych kozaczkach i spodniach a przychodzisz do pracy i się przebierasz w szpilki i spódniczkę? można? można!

  • PlANTOFELEK

    Jak widzę takie obrazki zimą jak ten drugi to jest mi takiej laluni żal!! Przy minus 20 tylko emufilce a po powrocie do domu gorąca herbata!! Każdy chce pięknie i seksownie wyglądać ale Kochane nie dajmy się zwariować!!!

  • mietowa-czekolada

    Pani na drugim zdjęciu reprezentuję grupę społeczną o wdzięcznej nazwie ‚Nieoddammoichbutów’ :)

  • RyZaaa

    Od dawna jżz do takiego wniosku doszła :P w zimie lepiej postawić na wygodę, ciepło a przede wszystkim zdrowie !!! Choroby najczęściej zaczynają od stóp których nie jesteśmy w stanie w szpilkach ochronić… a dwa nasze wspaniałe śliskie nawierzchnie :/ mało razy człowiek w płaskim obuwiu potrafi się przewrócić i nie daj Boże coś sobie zrobić… Znam wiele przypadków gdzie przez szpilki w zimie ktoś sobie coś poważnego zrobił. Oczywiście nie wykluczam ich na imprezach wtedy nie ma mowy na płaski obcas :P tylko też trzeba uważać na nadmiar alkoholu xD

  • sisleycom

    Zima nie daje nam tej przyjemności, by w szpilach zatopić sie bez naiwności.Pozostaje czekać nam na wiosenne pogody, by by nie rezygnować ze szpilek na rzecz wygody!

  • choco_latte

    Drugie zdjęcie mnie zabiło! :D przypomniałam sobie, jak w maju, jadąc do stolicy i biorąc na tę okazję Wasze śliczne szyfonowe koturny zastałam..śnieg :D wyglądałam wtedy pewnie podobnie do Pani brodzącej w szpilkach w śniegu, haha :D
    na tę zimę jestem już zaopatrzona i cieplutkie oryginalne Emu goszczą w mojej szafie zwarte i gotowe do bronienia mych stóp przed mrozem :) zima mi niestraszna!

  • Ania

    Dla mnie obcas to obcas, nie ważne czy szpilka czy słupek, byle w miarę wysoko i stabilnie. Na jesień ciepłe, bardzo wygodne krótkie kozaczki na koturnie z jakieś ekoskóry czy czegoś podobnego, bo raczej przemakać nie będą, na zimę mam z zeszłego roku mega długie kozaki na stabilnym, dość wysoki słupku – sprawdziły się na lodach, nie przemokły, będą mi służyć i w tym roku. Można? można ;)

  • Maqda

    O kozakach na szpice nawet nie myślę, nie na nasze warunki. Ja już od kilku lat preferuję ocieplane kożuszkiem trzewiki i długie kozaki. Wygląd wyglądem, ale zimą i tak najważniejsze jest dla mnie ciepło:)

  • Secretrainbow

    w zimę ważne jest ciepełko :))

  • nicoleyta

    drugie zdjęcie ;o masakra, jak tak można?! w zime to ja stawiam na wygodę i cieplo, a nie na wyglądanie „sexy” nie rozumiem takich osob ;>

  • edytujmnie

    szpilki w mroźne, śniezne dni nie są dobrym rozwiązaniem.. nie dosc że można złamać nogę to w dodatku szpilka nie jest wygodna na śnieg.

  • Mikado

    Hahaha, świetne jest to drugie zdjęcie :D Tak jak Ty, uwielbiam szpilki, jednak myślę, że saszki również mogą wyglądać ciekawie i stylowo, zależy od stylizacji. Najważniejsze jednak jest to, że nosząc saszki nie narażamy się na odmrożenia! Saszki górą!:)

  • Majki

    no na drugim zdjeciu dziewczyna slabizna totalna. niestety, kiedy nie odsniezaja nam chodnikow ( lub po prostu z tym nie nadarzaja), wszystko oblodzone, trzeba zmienic buciki na plaskie. ale oczywiscie nie znaczy ze musza byc brzydkie! :P

  • Majki

    a juz najgorzej jak idziesz na walentynkowa randke a ty zamiec sniezna za oknem, zgroza!

  • Agata

    pogoda dopisywała, więc pewnego lisopadowego dnia ubrałam takie koturny meeega wysokie kupione właśnie na Deezee do szkoły peep toe :) jaka niespodzianka mnie spotkała, gdy zaczął śnieg sypać :D no ale cóż, musiałam jakoś dojść do domu chociaż…ślisko było :D

  • agaii

    Ojojojoj …. biedne stópki, nie pojmuje tego jak można chodzić w takich butach (jak z drugiego zdjęcia) zimową porą i do tego jeszcze śnieg ;p
    Takie szpilki wiosną jak najbardziej ale nie zimą :)

  • Alina

    Drugie zdjęcie mega:) Wypas – piękno boli, ale żeby odmrozić sobie stopy dla smukłej łydki? Nie nie i jeszcze raz nie! Zimą to wygoda, ciepło i suche buty. Choć jak patrzę na niektore wystrojone panie zimą, to zawsze je podziwiam. Ja nie jestem mrozoodporna i eksponowanie wdzięków (nerki, „rowki”) jakoś mnie nie kręci. Ale – uwielbiam słupki, mieszanie materiałów i wygodę. I właśnie zimą opanowałam zgrabne chodzenie w obcasach (na randki;)). Bo gdy idzie się na spotkanie z ukochanym, to mrozy nie straszne a gorąca czekoladą smakuje najlepiej na świecie!

  • Arabesque

    a ja mam cieplutkie i nieprzeakalne kozaki na obcasie i mam nadzieję, że posłużą mi jeszcze tą zimę, bo zeszłe sposały się naprawdę nieźle ;) a na cieplejsze dni mam oczywiście wyższe i „zgrabniejsze” botki ;)
    pozdrawiam serdecznie!

    http://aaarabesque.blogspot.com/

  • MILENA

    Ojejku jak patrze na te drugie zdjęcie to aż ciarki mnie przechodzą… ;)

  • Kasia

    oj niestety :( zima to czas, kiedy moje szpilki śpią grzecznie w szafie, a ja jestem zmuszona chodzić w traperkach… no cóż – przynajmniej jest mi ciepło i wygodnie :)

  • Kasia

    a co do zdjęć :) to nie zazdroszczę w żadnym przypadku – za żadne skarby nie założyłam szpilek w taki śnieg.. byłoby mi szkoda mnie no i ich oczywiście! :)

  • Olcia

    Meis, dokładnie tak. Jak nie kupisz kozaków 400 zł, to po kilku starciach z pluchą się rozwalają…

  • diankaa8

    Przerażają mnie te zdjęcia. Nienawidzę zimy i śniegu. I chociaż DeeZee dostarcza mi idealne buty na zimę to jestem ciągłą poszukiwaczką ciepłej kurtki. Nie myśleliście może o tym?

  • Paulina

    Zawsze podziwiałam kobiety paradujące zimą w kozakach na szpilce. Za co? Przede wszystkim za odwagę. Bo nie oszukujmy się,tej potrzeba nie lada,żeby chodzić(a czasem i biegać) po metrowych zaspach albo ślizgać się po oblodzonych chodnikach. Nie zmienia to jednak faktu,że jest to szalenie ryzykowne-a stłuczenie kości ogonowej to chyba najmniejszy problem. Dlatego zimą mówię tak obcasom,ale szpilkom-zdecydowane nie.

  • Halucynka

    Ja jestem niskocisnieniowcem, bez cieplych butow nie przezyje zimy, takze do zobaczenia szpileczki na wiosne!

  • Kasia

    Dla mnie zdecydowanie buty z cieplym kozuchem – zmarzluch ze mnie okropny :-)

  • Secretrainbow

    najlepiej mają kierowcy :D i to wszystko :D pakują się w wygodę swoje ciepły wygodne butki i szybka zmiana na coś szykownego :))) sama tak będę robić kiedy tylko dotrze mój samochodzik:))

Odpowiedz

Powiązane posty