MODA

Bo kobiety kochają diamenty…

No właśnie, ale czy zawsze i wszędzie? Większość z nas posiada tzw. syndrom sroczki, czyli gdy zobaczymy cokolwiek, co się pięknie błyszczy już chcemy to mieć. Nie myślimy wtedy, ani przez chwilę o praktycznym zastosowaniu tego przedmiotu. Czy tak samo jest z butami?

Myślę, że nie do końca, bity zdobione tego rodzaju klejnotami są często „przesadzone”. Wtedy kojarzą nam się z odpustową tandetą, a nie dziełem sztuki i właściwie nie zwracamy na nie uwagi. Inne natomiast być może ozdobione są ze smakiem, ale swoim fasonem przypominają te, które spoczywają na stopach Pań o zbyt lekkich obyczajach- takim mówimy stanowcze nie! Jest też trzecia możliwość idealny fason i zdobienie no i masz! Nasze szare komórki przestają pracować i ulegamy dysonansowi. Z jednej strony bardzo chcemy je mieć, z drugiej zdajemy sobie sprawy, że te buty nie nadają się do noszenia na co dzień. Miłość do szpilek jednak zazwyczaj wygrywa! Przyznajcie się proszę ile z Was ma w swojej szafie takie cuda- ubrane raz, albo wciąż czekające na premierę?

 

Ale z drugiej strony, co w tym złego?

Poprzedni post
25/01/2012
Następny post
25/01/2012

13 komentarzy

  • Liryczne Tchnienie

    Nie ma co ukrywać, że każda kobieta chciałaby mieć takie świecidełka w szafie. Nawet jeśli jedyne miejsce gdzie mogłaby je założyć to łóżko ;) wyglądają pięknie i robią niesamowite wrażenie i to jest jasne i każdy to wie :) Sama niestety nie posiadam takich cudownych glitterków, ale chętnie choć raz ubrałabym je na nogi! Takie buty to dopiero robią wrażenie na innych. Większe niż zwykłe szpileczki :) dla mnie to najlepszy pomysł ever! :)

  • maxmara

    Już boska Marilyn śpiewał, że największym przyjacioelem kobiety są diamenty, a Wy dziś potwierdzacie to i zamieszczacie2 przyjaciół: buty i diamenty;) Eh te szpileczki w świcące kamyki są istnym dziełem sztuki. Tylko siedzieć i patrzyć nie nie!! Broń Boże nie zniszczyć!!

  • oranga

    OMG !! buty z obrazku nr 3 są cudowne , chciałabym powiększyć swoją kolekcje o własnie takie :))) <3

  • betka86

    ja mam bardzo podobne do bucików nr 3, byłam w nich raz na weselu i na razie czekają w pudełku w szafie na następną okazję, jak 3 inne pary raz włożone i nie nadające się na co dzień, a na dyskotekę tym bardziej bo po 3 godzinach nogi bolą i to bardzo. Mam nadzieję, że wszystkie 4 pary założę jeszcze kiedyś bo sporo kosztowały. No cóż u mnie miłość co wysokich „cacuszek” zawsze wygrywa z rozsądkiem…

  • Raas

    Mam takie buty jak na 3 obrazku od góry z czerwoną podeszwą Jessicy Buurman i powiem Wam
    że właśnie zastanawiam się czy ich nie sprzedać- obcas niebotyczny nie da się przejść więcej niż 2 m, stopy bolą jak cholera i trzeba uważać na każde dotknięcie czegokolwiek butem – bo odpadają diamenciki (o dziwo dzieje się to nawet w tych dobrej jakości butach, kosztowały około tysiąca zł).
    Generalnie buty albo na 3 minuty do łóżka (i przez 3 minuty marzysz by je już zdjąć;p) albo na 2 minuty do sesji foto.

  • Raas

    Mam takie buty jak na 3 obrazku od góry z czerwoną podeszwą Jessicy Buurman i powiem Wam że właśnie zastanawiam się czy ich nie sprzedać- obcas niebotyczny nie da się przejść więcej niż 2 m, stopy bolą jak cholera i trzeba uważać na każde dotknięcie czegokolwiek butem – bo odpadają diamenciki (o dziwo dzieje się to nawet w tych dobrej jakości butach, kosztowały około tysiąca zł).
    Generalnie buty albo na 3 minuty do łóżka (i przez 3 minuty marzysz by je już zdjąć;p) albo na 2 minuty do sesji foto.

  • Ewa

    Te na obrazku nr 3 i 4 cudne:) o takie ,chętnie powiększyłabym swoją kolekcję szpilek:))
    Właśnie,przy okazji-te złote szpilki,które macie u siebie , nie mają już pełnej rozmiarówki:( Będzie jeszcze? 38, 39 …
    Pozdrawiam.

  • iskierka001

    Ja mam w swoje szafie takie, jak te trzecie tylko, że różowe! Oczywiście od DeeZee. I tak jak wspomniałaś Igo – założone niestety tylko raz – na wesele. Strasznie nad tym ubolewam, bo są przecudowne i wygodne, a nie do wszystkiego niestety pasują. Ale cieszę się, że są w mojej szafie :)

  • middlefinger

    O tak, te z nr 3 skradły moje serce.. przydałyby mi się na tą sobotę na studniówkę, na której mimo wieku uda mi się być z zespołem! Nie mogę się doczekać.

  • Paulina

    Ojej,no kochamy,kochamy,bo jak tu ich nie kochać? Nic tak jak one nie przyciąga wzroku i nie sprawia,że czujemy się jak księżniczki ;) Kiedyś myślałam,że ten trend się nie przyjmie,że to nieco tandetne i łatwo z tym przesadzić.;..Jasne,to ostatnie to prawda,ale pewnie dlatego tak wielkie wrażenie robią zestawione z odpowiednimi ciuszkami i dodatkami ;) Wysadzane diamentami buty są póki co (i myślę,że zawsze tak będzie) poza moim zasięgiem, ale glitterowe buty z DeeZee? Czemu nie ;)

  • majki

    Srebrne to zdecydowany faworyt, reszta jak dla mnie troche zbyt wypstrokacone, leci tandeta. Odwolujac sie do pierwszego akapitu Igi, ja niestety na buty jestem jak sroka :P jak tylko cos wylapie moje oko to nie moge przestac myslec dopuki nie kupie tylko po tozeby pozniej lezaly w szafie bo w sumie to nie mam do czego nosic :)

  • mikita

    oooooooooooo matko!!!!!!!!! kocham te srebrne buciki z diamentami…… nooo powiedzcie mi proszę jak ich tu nie kochać :D przepiekne jak bym mogła to bym sie z nimi nie rozstawała. Pięknie pasują do delikatnej i skromnej kreacji ♥ Ja jednak z którego powodu jestem zrozpaczona niestety nie moge chodzic na aż tak dużych obcasach bo niestety jestem na nie za wysoka :( a powiedzmy sobie szczerze kobieta na niskim obcasie to nie to samo. Niestety mój chlopak jest tego wzrostu co ja i nie moge przy nim chodzic na obsacach bo dostć głupio to wygląd :( trudno trzeba to jakoś przeżyć ;p i spędzać więcej czasu bez niego ;p hahaha nie no oczywiście żartuje ;p

  • Maria

    Świetnie to, Igo, nazwałaś – „syndrom sroczki” :) Cóż, ja zdecydowanie go mam, uwielbiam wszelakie błyskotki, a kończący się sezon jesienno-zimowy był dla mnie wyjątkowo łaskawy, bo modne były błyszczące tkaniny, cekiny… Nawet szkoda mówić, ile świecących się ciuchów wylądowało ostatnio w mojej szafie :) Natomiast kiedyś już pisałam, że mam w swojej szafie piękne brokatowe szpilki jak te pokazane na 3 zdjęciu. Rzeczywiście, miałam je na sobie tylko raz jak do tej pory – na sylwestrze. Nie są to buty uniwersalne, raczej przeznaczone do leżakowania w szafie i mających swoją chwilę jedynie raz na jakiś czas. Jednak uważam, że zdecydowanie warto je mieć! :) Niestety, nie mam żadnych racjonalnych argumentów, mogących potwierdzić moje zdanie, ale wierzcie mi na słowo! ;)

Odpowiedz