ŚWIAT DeeZee

Zielono mi!

Ostatnio dużo się dzieję wokół lordsów. Wszystko za sprawą ogarniającego modowe wybiegi trendu na ten rodzaj „babcinych ciżemek”. Lordsy podbiły serca wielu gwiazd Hollywood. Czy tak samo podbiją nasze? Jedno jest pewne wzbudzają skrajne emocje, a jeśli tak jest to znaczy, ze warto o nich mówić. Dziś chciałam Was przekonać do jakże napawających mnie pozytywnym nastrojem zamszowych i zielonych LORDSÓW! Przyznam się Wam, że od lat kolor zielony był tym, którego najbardziej nie lubiłam. Od czasu jednak, gdy pracują w DeeZee i widzę te wszystkie piękne kroje to zieleń zaczęła mi się podobać szczególnie na butach. Mam już jedną parę soczyście zielonych szpileczek, kto wie może czas na lordsy? Na wiosenne spacery jak znalazł, a przecież wiosna już za kilka chwil!

Poprzedni post
05/01/2012
Następny post
05/01/2012

8 komentarzy

  • SISLEYCOM

    A nam jest szkoda lata,
    chociaż jest jeszcze to odległa data!
    Powoli zmierzamy do nowego sezonu,
    i dajemy pokłony dla nowego fasonu!

  • RyZaaa

    Zielony jest kolorem nadziei :D A ja mam wielką nadzieję, że znajdą się one w mojej szafie :) Swego czasu jeśli chodzi o buty to ograniczałam się tylko do czarnych lub białych inne nie wchodziły w grę :P Teraz nie wyobrażam sobie życia bez różnorakich kolorów butów :) A zielony na pewno jest prześliczny i świetnie pasuje do rudych włosów o czym się przekonałam się na własnej skórze :P Bardzo mnie cieszy przełamanie kolorów bo tak to większość lubi albo różowy albo niebieski a paleta barw jest dosyć pokaźnym asortymentem także fajnie, że ludziska mogą się przełamać do zielonego, żółtego czy pomarańczowego itd :) Lordsy już są królami :D

  • Liryczne Tchnienie

    Limonkowe szpilki? Zdecydowanie tak. Zielone lordsy? Nie jestem zbytnio przekonana czy jest to aby dobry pomysł. Chociaż… Może? Mam niebieskie tenisówki, ale do zielonego jakoś nigdy nie mogłam się przekonać. Owszem, zielony kolor ścian – jak najbardziej, ale buty…. hmmm… Pierwszy raz jestem skołowana, z jednej strony bardzo ciekawy i żywy kolor, a przede wszystkim wiosenny, z drugiej nie umiem sobie wyobrazić dobrej stylizacji w której zielony dobrze by wyglądał i nie sądzę abym dobrze czuła się w tym kolorze w ogóle. Jeszcze to przemyśle.

  • middlefinger

    kochane takie, od razu z wiosną się skojarzyły.. już dawno nie widziałam u nikogo zieleni:)

  • Paulina

    Ostatnimi czasy szaleję za kolorami z tej gamy-co nie dziwi,biorąc pod uwagę porę roku(no okej,może i mniej udaną,ale jednak). Zieleń strasznie pozytywnie nastraja do życia,aż mi się buzia śmieje,gdy na nie patrzę ;> Na początku obawiałam się,że inne kolory(tzn.inne niż czerń,biel,ew.camel) nie będą praktyczne i nie sprawdzą się w wielu stylizacjach. O dziwo,zupełnie niepotrzebnie. Co dziwi podwójnie,wyglądają nawet lepiej niż buty w neutralnych kolorach. Do klasycznych barw dodają nutkę ekstrawagancji,a te żywsze-podbija i współgra z nimi tak,że chyba bardziej się nie da. Co do zielonych lordsów-ja już mówiłam,że lordsy kocham. I tu będę musiała się powtórzyć,bo są cudowne <3

  • Czarna

    Gdy patrze na tą piękną zieleń, to marzy mi się wiosna i lato ;) bo ta pogoda, która jest teraz jest tragiczna! Lordsy od samego początku wpadły mi w oko, mimo tego że uwielbiam szpilki, ale czasem lubię zejść ‚na ziemię’ ;) Przyznam się szczerzę, że marzą mi się lordsy w każdym kolorze! ;) Chyba czas zacząć zamawiać i może do wiosny się uzbierają ;)

  • Liryczne Tchnienie

    Zielony to kolor nadziei! Więc może jednak się przekonam do butów w tym kolorze, ale chyba powinnam zasięgnąć rady Macademian Girl w związku z łączeniem kolorów :)

  • Maria

    Taka zieleń na pewno ożywi każdą codzienną stylizację, chociażby biały t-shirt i dżinsy.

Odpowiedz