MODA

Idolka Deezee.pl: Ashley Madekwe z bloga Ring My Bell

Pamiętacie Ashley Madekwe z roli cynicznej karierowiczki Ashley Davenport w serialu „Zemsta”? Telewizyjna Ashley z brytyjskim akcentem i wdziękiem wbijała nóż w plecy nawet najlepszym przyjaciółkom. Prywatnie Ashley to najsympatyczniejsza dziewczyna pod słońcem. Prowadzi bloga o modzie Ring My Bell, na którym pokazuje nonszalanckie, ale seksowne stylizacje. Niedawno wyszła za mąż za boskiego Iddo Goldberga i zdobyła nową rolę – czarownicy w serialu „Salem”. Przyznajemy, że troszkę jej zazdrościmy, a Wy? Już za chwilę Open’er, więc wybraliśmy dla Was festiwalową stylizację Ashley – lekką i zwiewną. Aktorka założyła spódniczkę w etniczne wzory i białą bluzkę z Topshopu. Płaskie sandałki kupiła w butiku Isabel Marant. Podobne buty znajdziecie w sklepie Deezee.pl! Zobaczcie modele Two For You ze złocistym zapięciem, beżowe Snake Wonder i minimalistyczne Vanessa Beige.

 

IMG_3825

Ashley to prawdziwa it-girl sezonu! Bywa na najmodniejszych imprezach w Hollywood, gra w kontrowersyjnym, ale już kultowym serialu „Salem”, coraz częściej wymienia się ją w rankingach najlepiej ubranych młodych gwiazd. Ale to dopiero początek! Egzotyczną urodę Ashley zawdzięcza rodzicom. Jej ojciec pochodzi z Nigerii, matka jest Angielką. Ale aktorka nie chciała być tylko ładną buzią. Odebrała solidne wykształcenie – ukończyła prestiżową szkołę aktorską Royal Academy of Dramatic Art w Londynie i na deskach teatrów grała w sztukach Szekspira. Ale ciągnęło ją do Hollywood. Tu z sukcesem zawojowała mały ekran. To jej nie wystarczyło. Nieczęsto się zdarza, żeby popularna aktorka prowadziła własnego bloga o modzie. Ashley jest jednak wyjątkowo ambitna, a jednocześnie bezpretensjonalna. Chce próbować wszystkiego i realizować swoje pasje. Twierdzi, że jej blog nie powstał dla pieniędzy ani dla sławy, tylko dla przyjemności. Gdy Ashley przeprowadziła się ze swojego rodzinnego Londynu do Nowego Jorku, chciała móc wszystkie zdjęcia gromadzić w jednym miejscu. A że uwielbia modne ciuchy, okazało się, że jej blog szybko stał się kultowy także wśród szafiarek. Jej zasady stylu są proste. „Każda dziewczyna powinna mieć w szafie co najmniej jedną ramoneskę”, mówiła w wywiadzie dla „Marie Claire”. Radzi też, żeby nie do końca ulegać sezonowym trendom. „Nigdy za dużo białych T-shirtów”, radzi Ashley. Pozostaje wierna także etnicznym i zwierzęcym wzorom. W tym sezonie pokochała koronki i przeprosiła się z kultowymi w latach 90. martensami. Gdy po raz pierwszy odkryłam profil Smashleybell na Instagramie, znalazłam Ashley tylko z roli w „Zemście”. Pomyślałam sobie, że moda to jej prawdziwe powołanie. Może dlatego, że sama w podobny sposób miksuję seksapil z subtelnością – skórę z koronkami, białe koszule z dżinsami i rockowe T-shirty ze spódnicami retro. Ashley nawet superkrótkie mini, skórzane spodnie i szpilki nosi z właściwym Londyńczykom luzem. Nic dziwnego, że jej ikonami stylu są mistrzynie seksownej nonszalancji, Alexa Chung i Vanessa Paradis. Czyżby już niedługo uczennica miała przerosnąć mistrzynie?

IMG_4001

 Zobacz więcej stylizacji Ashley na jej blogu.

Screen Shot 2014-06-26 at 12.27.20 PM Screen Shot 2014-06-26 at 12.27.33 PM Screen Shot 2014-06-26 at 12.34.28 PM

IMG_1309 IMG_2976 IMG_9631

Joanna Kieryk - Specjalista ds. Social Media DeeZee.pl

Poprzedni post
25/06/2014
Następny post
25/06/2014

Komentarze są zamknięte.

Powiązane posty