Czy zdarzyło Wam się popaść w furię na widok własnych szpilek, których
wyszczerbiony obcas błagał o litość? Szpilek, które jeszcze przed sekundą były parą eleganckich butów w stanie nienagannym, na które czekałyśmy z utęsknieniem, by założyć je właśnie dzisiejszego wieczoru?
W ubiegłym tygodniu, gdy przeglądałam szafę klientki, nastała chwila milczenia, ba! nawet grozy, gdy zapytałam „a która para obcasów jest Pani ulubioną?” Niemalże ze łzami w oczach, miłośniczka obcasów pod każdą postacią, przyniosła swoją ukochaną parę szpilek. Obcasy praktycznie nie nadawały się, by ponownie „ujrzeć światło dzienne”. Oszałamiająco stylowe i zabójczo wysokie szpilki p. Gosi (na dodatek w moim ulubionym odcieniu nude), padły ofiarą sobotniej, pieszej eskapady po starówce w gronie koleżanek. Sprawcą tego podłego przewinienia jest dobrze Wam znany miejski, nierówny chodnik brukowy. Swoją drogą cwana z niego bestia, bo wiedział dokładnie gdzie i kiedy zaatakować, by zabolało, a ślad stał się możliwy do usunięcia tylko z najwyższym trudem! Kostka p. Gosi – całe szczęście- została w jednym kawałku, czego o obcasie niestety powiedzieć nie można. Zdarta skóra, wyszczerbiony flek to tylko niektóre z zarzutów ciążących „na sumieniu” winowajcy. Dodajmy do tego ogrom negatywnych emocji, towarzyszących każdej kobiecie znajdującej się w podobnej sytuacji!
Frustracji na widok zdartej podeszwy, obdartych fleków, obtłuczonych szpilek lub co gorsza złamanego obcasa czy skręconej kostki, każda z Was na pewno doświadczyła nie raz. A gdyby tak połączyć nasze siły?
Razem z DeeZee oraz całym zespołem Osy chciałybyśmy zaprosić Was do przyłączenia się do naszej nowej akcji: „Miejsca przyjazne obcasom”. Facebook’owa grupa, w której każda z Was może śmiało opisać rezultat swojego ostatniego wypadu „na miasto” w szpilkach, a przy okazji podpowiedzieć, które miejsca w Waszym mieście są obcasom przyjazne – bardziej lub mniej. Co więcej, planujemy stworzyć mini plebiscyt na miejsca, w których nasze ukochane obcasy czują się należycie dopieszczone oraz na takie, w których komfort ich noszenia pozostawia wiele do życzenia. Publikować można nazwy lokali oraz jakiekolwiek inne miejsca publiczne, w których Wasze szpilki przybywać uwielbiają oraz te, w których niejednokrotnie dzielnie walczyły o przetrwanie. Zabójczo strome schody, nieoznaczone kratki o średnicy wprost stworzonej dla naszych ukochanych szpilek, „przyssawkowe” klubowe wycieraczki, nad wyraz ekspansywne krawężniki czy wreszcie nieokiełznane brukowe chodniki w Waszych miastach mają na reszcie okazję zostać publicznie zlokalizowane. Pamiętajcie jednak, że o miano „Miejsc przyjaznych obcasom” walczyć będą tylko te lokale/place/deptaki, które o nienaganny wygląd naszych szpilek dbają w sposób im właściwy. To jak? Przyłączycie się? ; ) http://www.facebook.com/pages/Miejsca-przyjazne-obcasom/133347990076329












